Nikiszowiec to górnicze osiedle na południu Katowic, które wygląda jakby ktoś wyciął fragment początku XX wieku i wkleił go w środek nowoczesnego miasta. Czerwone ceglane kamienice z charakterystycznymi okiennicami, wewnętrzne dziedzińce-podwórka i neogotycki kościół górujący nad całą dzielnicą tworzą miejsce, gdzie naprawdę czuć, jak wyglądało życie śląskich górników sto lat temu. Od 2011 roku to oficjalny Pomnik Historii, a w plebiscycie National Geographic zajął czwarte miejsce w zestawieniu 7 Nowych Cudów Polski.
- niepowtarzalna architektura z początku XX wieku
- neogotycki kościół św. Anny
- tętniący życiem Plac Wyzwolenia
- Muzeum Historii Katowic w osiedlu
- miejsce pamięci górników z kopalni Wieczorek
Historia osiedla robotniczego w Katowicach
Nikiszowiec powstał w latach 1908-1919 (z dobudówkami do 1924 roku) z bardzo konkretnego powodu – górnicy z kopalni Giesche potrzebowali gdzie mieszkać, a zarząd kopalni potrzebował mieć pracowników blisko miejsca pracy. Za projekt odpowiadali niemieccy architekci Emil i Georg Zillmann, którzy nie zadowolili się postawieniem zwykłych baraków.
Ich wizja była ambitna – stworzyć w pełni samowystarczalne miasto-osiedle, gdzie znajdzie się dosłownie wszystko. I faktycznie się udało. W czasach świetności Nikiszowca działała tu szkoła, magiel, pralnia, sklepy, kościół, a każde podwórko miało własny piec chlebowy. Dla tamtych czasów to było naprawdę nowoczesne podejście do budownictwa robotniczego.
Osiedle wybudowano obok szybu Nikisz należącego do kopalni Giesche (później przemianowanej na Wieczorek). Mieszkali tu nie tylko górnicy, ale też pracownicy hut cynku i ołowiu z okolicznych miejscowości. Dzisiaj Nikiszowiec wciąż jest zamieszkały – ludzie normalnie tu żyją, chodzą do pracy, wychodzą z psami. Tylko że teraz dzielą swoje ulice z turystami uzbrojonym w aparaty.
Nikiszowiec znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego – industrialnej trasie turystycznej łączącej najciekawsze obiekty związane z przemysłową historią regionu.
Co zobaczyć na Nikiszowcu
Zwiedzanie najlepiej zacząć od Placu Wyzwolenia – to swego rodzaju rynek osiedla, główny deptak, gdzie tętni życie. Tu znajduje się Punkt Informacji Turystycznej, gdzie można dostać bezpłatną mapkę. Plac otoczony jest arkadami, pod którymi mieszczą się kawiarnie i małe sklepy. Atmosfera jest specyficzna – z jednej strony turystyczny ruch, z drugiej lokalni mieszkańcy załatwiający codzienne sprawy.
Nie można przegapić kościoła św. Anny. Ta neogotycka budowla naprawdę robi wrażenie i góruje nad całym osiedlem. Wokół kościoła stoi mur, na którym umieszczono 360 płytek upamiętniających tragicznie zmarłych górników z kopalni Wieczorek. Każda płytka to konkretne nazwisko, konkretny człowiek. To miejsce pamięci ma charakter otwarty – w miarę ujawniania kolejnych nazwisk można dodawać następne tabliczki.
Warto zajrzeć do Muzeum Historii Katowic – Dział Etnologii w Nikiszowcu. To dobra okazja, żeby zobaczyć jak naprawdę wyglądało życie pierwszych mieszkańców osiedla. Muzeum czynne jest od wtorku do piątku w godzinach 10:00-19:00, w soboty 10:00-16:00, a w niedziele 11:00-15:00. We wtorki wstęp jest bezpłatny, co może być przydatną informacją dla osób planujących budżetową wycieczkę.
Architektura i klimat familoków
Spacerując po Nikiszowcu, najlepiej nie spieszyć się i zajrzeć na każde podwórko. Te wewnętrzne dziedzińce między budynkami to serce osiedla – właśnie tam widać najlepiej, jak funkcjonowała ta górnicza społeczność. Czerwona cegła, z której zbudowano kamienice, czerwone okiennice, charakterystyczne arkady – wszystko to tworzy spójną całość.
Familoki (bo tak nazywa się ten typ budownictwa robotniczego) wyglądają surowo, ale nie bez uroku. Czas rzeczywiście jakby się tu zatrzymał. Mieszkańcy są już przyzwyczajeni do fleszy aparatów i turystów krążących po osiedlu, choć warto pamiętać, że to nadal żywa dzielnica, a nie skansen.
Niektóre ulice uchodzą za szczególnie fotogeniczne – warto przejść się wszystkimi, żeby poczuć klimat miejsca. W odrestaurowanych kamienicach pojawiają się galerie sztuki, klimatyczne kawiarnie serwujące śląskie przysmaki, małe sklepy z lokalnymi produktami.
W 2011 roku, oprócz uznania za Pomnik Historii, Nikiszowiec zdobył czwarte miejsce w plebiscycie „7 Nowych Cudów Polski” organizowanym przez National Geographic Traveler.
Wydarzenia i jarmarki na osiedlu
Nikiszowiec dwa razy w roku zmienia się nie do poznania. W lipcu odbywa się Jarmark u Babci Anny – letni odpust parafialny ku czci św. Anny, patronki osiedla. Plac Wyzwolenia wypełnia się wtedy stoiskami z lokalnym rękodziełem, śląskimi potrawami i regionalnymi produktami. Pojawia się starodawna karuzela, a całe osiedle tętni sąsiedzką, radosną atmosferą.
Drugi duży event to jarmark świąteczny. Zimą, gdy na placu stają małe straganki i znowu pojawia się ta sama stara karuzela, Nikiszowiec nabiera zupełnie innego charakteru. Warto też wybrać się tu w dzień barbórki – święta górników – gdy można zobaczyć górników w odświętnych strojach.
Dla kogo jest Nikiszowiec
To miejsce ma dość uniwersalny charakter. Miłośnicy historii znajdą tu autentyczne świadectwo budownictwa robotniczego z początku XX wieku i mogą zagłębić się w opowieści o górniczym życiu. Fani architektury docenią przemyślany urbanistyczny plan i konsekwentnie zrealizowaną wizję braci Zillmann.
Rodziny z dziećmi mogą tu przyjść na spokojny spacer – osiedle nie jest duże, da się je obejść w godzinę-dwie, a dzieci często fascynują się tym, jak bardzo wszystko wygląda inaczej niż współczesne blokowiska. Fotografom Nikiszowiec daje mnóstwo możliwości – od szerokokątnych ujęć całych bloków po detale architektury i życia codziennego.
Obcokrajowcy szczególnie chętnie tu przyjeżdżają – dla nich to egzotyczny kawałek industrialnej historii Europy Środkowej, zupełnie inny niż typowe turystyczne atrakcje. Ale równie dobrze sprawdzi się to jako punkt weekendowego zwiedzania Katowic dla Polaków z innych regionów.
Praktyczne informacje – dojazd, parking, czas zwiedzania
Nikiszowiec znajduje się na południu Katowic, przy ulicy Szopienieckiej. Dojazd samochodem jest prosty – wystarczy wpisać w nawigację „Nikiszowiec Katowice” lub konkretnie ulicę Szopienicką. Zaparkować można na płatnym parkingu przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji na ulicy Nałkowskiej albo na przestronnym parkingu przy ulicy Gospodarczej.
Z centrum Katowic można dojechać komunikacją miejską. Spod dworca kursują autobusy linii 900 i 930, które docierają bezpośrednio do osiedla. To wygodna opcja, zwłaszcza że parking w centrum bywa drogi, a połączenia autobusowe są regularne.
Na samo zwiedzanie osiedla warto zarezerwować minimum półtorej godziny, choć można tu spokojnie spędzić pół dnia, zwłaszcza jeśli planuje się wizytę w muzeum i przerwę na kawę w jednej z lokalnych kawiarni. Osiedle nie jest ogromne – to kilka bloków skupionych wokół centralnego placu – ale żeby poczuć klimat i zajrzeć na wszystkie podwórka, potrzeba czasu.
Muzeum Historii Katowic – Dział Etnologii w Nikiszowcu:
- Wtorek-piątek: 10:00-19:00
- Sobota: 10:00-16:00
- Niedziela: 11:00-15:00
- Poniedziałek: nieczynne
- Wtorek: wstęp bezpłatny
Spacer po samym osiedlu jest oczywiście bezpłatny – można swobodnie chodzić po ulicach, zaglądać na podwórka, robić zdjęcia. Nikiszowiec to nadal normalna dzielnica mieszkalna, więc warto zachować podstawowy szacunek dla prywatności mieszkańców.
Jeśli ktoś planuje wizytę w Katowicach na weekend, Nikiszowiec dobrze łączy się z innymi atrakcjami miasta – Strefą Kultury, Szlakiem Neonów czy Szlakiem Moderny. To wszystko znajduje się w obrębie tego samego miasta, więc można stworzyć całkiem sensowną trasę zwiedzania bez zbędnego jeżdżenia.
