W jednym z jaworznickich lokali gastronomicznych doszło do zuchwałej kradzieży, której celem była skrzynka z pieniędzmi z dwóch zbiórek charytatywnych. Zgromadzone środki miały zostać przeznaczone na zakup defibrylatora AED, urządzenia kluczowego dla ratowania życia w nagłych przypadkach. Zniknięcie skrzynki zostało zauważone przez pracowników, a świadkowie poinformowali policję, że widzieli mężczyznę oddalającego się z nią.
Szybka reakcja policji
Policjanci z wydziału wywiadowczego natychmiast rozpoczęli dochodzenie. Zbierając szczegółowe informacje od świadków oraz prowadząc działania operacyjne, udało im się szybko ustalić głównego podejrzanego. Następnego dnia funkcjonariusze udali się w wytypowane miejsce, gdzie zauważyli osobę odpowiadającą rysopisowi podejrzanego. Podczas przeszukania znaleziono przy nim gotówkę.
Przyznanie się do winy
Podejrzanym okazał się 60-letni mężczyzna, który przyznał się do kradzieży. Wskazał on również miejsce, gdzie ukrył pustą skrzynkę – była zakopana w lesie pod warstwą liści. Policjanci zabezpieczyli zarówno skrzynkę, jak i odzyskane ponad 3 tysiące złotych. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy w Jaworznie, gdzie przedstawiono mu zarzut kradzieży z włamaniem.
Konsekwencje prawne
Po zakończeniu wszelkich formalności, skrzynka oraz pieniądze wróciły do właściciela lokalu. Zgodnie z art. 279 § 1 Kodeksu karnego, kradzież z włamaniem zagrożona jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa stanowi przypomnienie o konieczności czujności i współpracy społeczności lokalnej z organami ścigania w przypadku takich incydentów.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
