Na jednej z ulic w Zabrzu stoi budynek, który mógłby być scenografią do filmu science fiction z lat 20. ubiegłego wieku. Stalowy dom przy ulicy Cmentarnej to architektoniczny eksperyment sprzed niemal stu lat – mieszkalny budynek złożony z prefabrykowanych metalowych płyt, które spawano w hucie i montowano na miejscu jak wielkie klocki. Powstał w zaledwie 26 dni w 1927 roku, a dziś wciąż pełni swoją pierwotną funkcję.
To nie jest muzeum ani atrakcja turystyczna w klasycznym sensie – to po prostu dom, w którym mieszkają ludzie. Ale właśnie to czyni go tak fascynującym.
- unikalna architektura z lat 20.
- szybka budowa w 26 dni
- stalowe płyty połączone nitami
- mieszkalny budynek wciąż użytkowany
- industrialny urok w zwykłej okolicy
Stalowy dom w Zabrzu – rewolucja, która nie wypaliła
Pomysł wydawał się genialny. Huta Donnersmarck produkowała stal, Zabrze rozwijało się jako przemysłowe miasto, robotnikom brakowało mieszkań. Ktoś wpadł na pomysł: dlaczego nie budować domów tak, jak buduje się maszyny? Prefabrykaty, szybki montaż, niskie koszty. W lipcu 1927 roku rozpoczęto budowę przy ówczesnej Friedhofstrasse, a w sierpniu już stał gotowy dwukondygnacyjny budynek z czterema mieszkaniami.
Pracowało przy tym tylko 16 robotników. Dla porównania – klasyczny murowany dom o podobnej wielkości zajmowałby kilka miesięcy i wymagałby znacznie większej ekipy. Stalowe płyty odlewano w hucie, łączono nitami, a całość montowano na tradycyjnym ceglanym fundamencie. Wewnętrzne ściany zrobiono z cegieł, żeby mieszkańcy mogli normalnie wbijać gwoździe i wieszać obrazy.
Budynek przy ulicy Cmentarnej 7d może być najstarszą tego typu realizacją w całej Europie. Koncern Oberhutten z Gliwic, właściciel huty Donnersmarck, był tak przekonany o sukcesie, że wydał specjalny katalog z 11 wariantami stalowych domów.
Eksperyment się nie przyjął. Oprócz pięciu budynków w Zabrzu nie powstał ani jeden kolejny stalowy dom w Polsce czy gdzie indziej. Katalog nie przekonał nikogo. Być może domy były za drogie w produkcji, może budziły nieufność, a może po prostu wyprzedziły swoją epokę.
Co zobaczysz przy ulicy Cmentarnej
Dom przy Cmentarnej 7d stoi w dość zwykłej okolicy, niedaleko centrum handlowego Platan. Nie ma tu tablic informacyjnych, parkingu turystycznego ani punktu widokowego. Jest zwykły budynek mieszkalny, który po prostu wygląda… inaczej.
Z daleka widać, że coś jest nie tak. Elewacja ma dziwną fakturę, nietypową dla tradycyjnego budownictwa. Z bliska dostrzega się stalowe płyty połączone nitami – osiem wielkich segmentów tworzących ściany. Modernistyczna bryła, proste linie, brak ozdób. Styl funkcjonalny w najczystszej postaci.
Budynek nie jest otwierany dla zwiedzających – nadal mieszkają w nim ludzie. Można go obejrzeć tylko z zewnątrz, zrobić zdjęcia, dotknąć metalowej powierzchni. Zajmie to może 10-15 minut, chyba że ktoś jest fanem industrialnej architektury – wtedy można spędzić tu pół godziny, przyglądając się detalom konstrukcji.
Stalowe domy w Rokitnicy – cichsze kuzyni
Dom przy Cmentarnej to najstarszy, ale nie jedyny. W dzielnicy Rokitnica, przy ulicy Szafarczyka, stoją cztery kolejne stalowe budynki wzniesione w latach 1930-1931. Te są zupełnie inne – bardziej kameralne, dostosowane stylem do osiedla robotniczego Ballestremów, wpisujące się w koncepcję miasta-ogrodu.
Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe domy. Są pomalowane na pastelowe kolory, każdy inny. Dopiero z bliska widać, że zbudowano je z większych elementów. W czterech budynkach mieszka 16 rodzin – każda ma własną część z ogródkiem, dużą piwnicą i przestronnym strychem. Klimat prawie jak na wsi, choć to środek miasta.
Mieszkańcy nazywają swoje domy żartobliwie „konserwami”, ale zapewniają, że nie zamieniliby ich na żadne inne. Jedyny problem? Stalowe ściany rzeczywiście trochę zakłócają sygnał komórkowy, choć nie tak dramatycznie, jak głoszą miejskie legendy.
Technologia z wyprzedzeniem
Konstrukcja stalowych domów była przemyślana lepiej, niż mogłoby się wydawać. Zewnętrzna warstwa to gruba (około 5 mm) płyta stalowa. Pod nią izolacja z supremy – sprasowanej twardej trawy. Następnie tynk. Wewnętrzne ściany to tradycyjna cegła. Piwnice i stropy też murowane.
Dzięki temu domy nie zamieniły się w lodówki zimą ani w piece latem. Nie przyciągają piorunów każdej burzy, jak głosi kolejna miejska legenda. Działają w nich telefony – choć faktycznie, sygnał bywa słabszy. Przetrwały II wojnę światową bez większych uszkodzeń.
Idea budowy metalowych domów mieszkalnych nie była zresztą zabrzańskim wynalazkiem. Pierwsze projekty stworzył w połowie XIX wieku amerykański architekt James Bogardus. Na Śląsk pomysł dotarł w latach 20. XX wieku na fali funkcjonalizmu i modernizmu. Zabrzański eksperyment nawiązywał do koncepcji Esprit Nouveau – ruchu architektonicznego związanego z Le Corbusierem.
Dla kogo to miejsce
Stalowy dom to pozycja dla konkretnych odbiorców. Sprawdzi się idealnie, jeśli ktoś:
- Interesuje się industrialną architekturą i historią techniki
- Zbiera nietypowe miejsca na mapie Śląska
- Lubi architekturę modernistyczną i eksperymenty budowlane
- Jest w Zabrzu i szuka czegoś poza standardowymi atrakcjami
Nie jest to miejsce na całodniową wycieczkę. Raczej punkt na trasie po Zabrzu – można połączyć z wizytą na Kopalni Guido, w Muzeum Górnictwa Węglowego czy na osiedlu Zandka, które samo w sobie jest ciekawym przykładem przedwojennego urbanizmu.
Rodziny z małymi dziećmi mogą być rozczarowane – nie ma tu nic do roboty, tylko patrzenie na budynek. Dla nastolatków zainteresowanych techniką lub fotografią może być to ciekawa lokacja. Miłośnicy nietypowej architektury znajdą tu perełkę.
Informacje praktyczne
Lokalizacja: Ulica Cmentarna 7d w Zabrzu, w pobliżu centrum handlowego Platan. Domy w Rokitnicy znajdują się przy ulicy Szafarczyka, na skrzyżowaniu z ulicą Nowowiejskiego.
Dojazd: Samochodem – można zaparkować w okolicy, to zwykła ulica mieszkalna. Komunikacją miejską – autobusy i tramwaje jadące w kierunku centrum Zabrza, najbliższy przystanek w zależności od linii. Z dworca kolejowego w Zabrzu około 15-20 minut pieszo lub kilka przystanków autobusem.
Godziny zwiedzania: Budynek można oglądać z zewnątrz o każdej porze – to normalna ulica, nie ma ograniczeń. Najlepiej w dzień, żeby dobrze widać było detale konstrukcji.
Cena: Bezpłatnie. To obiekt dostępny z ulicy, nie pobiera się żadnych opłat.
Czas zwiedzania: 10-20 minut wystarczy na obejrzenie domu przy Cmentarnej. Jeśli ktoś chce zobaczyć też domy w Rokitnicy, trzeba doliczyć dojazd (około 10 minut samochodem) i kolejne 15-20 minut na miejscu.
Dostępność: Obiekt można oglądać tylko z zewnątrz. Wnętrza są prywatne i niedostępne dla turystów. W Muzeum Miejskim w Zabrzu znajduje się pełna dokumentacja fotograficzna z budowy pierwszego stalowego domu – warto tam zajrzeć, jeśli temat naprawdę zainteresuje.
Status zabytku: Wszystkie pięć stalowych domów w Zabrzu jest wpisanych do gminnego i wojewódzkiego rejestru zabytków. Są chronione jako unikatowe przykłady przedwojennej architektury eksperymentalnej.
